Edward Albee - Kto się boi Virginii Woolf?



"Kto się boi Virginii Woolf?" to historia spotkania dwóch małżeństw należących do elity intelektualnej małego amerykańskiego miasteczka o znaczącej nazwie Nowa Kartagina. Co prawda, zamiast rzymskich kohort pustoszacych miasto, mamy tu po prostu stereotypowe wnętrze eleganckiego living-roomu (świetna scenografia Barbary Kędzierskiej), ale na tych paru metrach pomiędzy barkiem a kanapą kłębią się równie mordercze emocje.

Sztuka została napisana przez Edwarda Albee'go w roku 1962. Dzieci-kwiaty siedzą w kucki na chodnikach San Francisco, na uczelniach zamieszki uciszane gazem łzawiacym, skompromitowana mieszczańska stabilizacja traci sens. To czas Johna Kennedy'ego i Zatoki Świń - apokalipsa i eschatologia wiszą w powietrzu, układają się w obraz atomowej zagłady.

"Kto się boi Virginii Woolf?" jest więc zarazem wstrząsającym obrazem rozpadu związków międzyludzkich, ale także apokaliptyczną wizją ówczesnego społeczeństwa, gdzie rzeczywistość stała obiektem manipulacji i pozornie pustych gier, które jednak mocno potrafią zranić. W kontekście totalnego Big Brothera sztuka Albee'go przemawia jeszcze mocniej niż 40 lat temu.

Sztukę wystawianą na deskach całego świata przeniósł na ekran w 1965 r. M. Nichols.