Nikołaj Kolada - GĄSKA

Przekład: Jerzy Czech

Komedia napisana przez jednego z najpopularniejszych, współczesnych autorów rosyjskich. Opowiada ożyciu aktorów w prowincjonalnym teatrze. Liczne, zamieszkujące dom aktora, artystki toczą ze sobą znojne boje i to nie tylko, jak mogłoby się to wydawać, o sławę i splendory. Ich ambicje i temperamenty piętrzą komediowo-dramatyczne konflikty, w których mężczyźni, nawet ci na odpowiedzialnych stanowiskach, oprócz tego, że dają się zredukować do "manipulowalnych obiektów żyjących" udowadniają w iście komediowy sposób, że są jednak słabszą płcią. Błyskotliwie napisany tekst mówi o poważnych sprawach z przymrużeniem oka, zaś finał zaskakuje wszystkich, nawet pełne wigoru bohaterki.

Krzysztof Materna o "Gąsce":

"...Wyrzuciłem z tekstu jego całą rosyjskość, by nadać mu wartość uniwersalną. Uważam bowiem, że to opowieść o każdym teatrze, bo każdy teatr jest związany z życiem aktorów. Istotą tego, co opowiadamy na scenie, są kulisy życia aktorów. Interesuje mnie przede wszystkim to, co z zawodu przechodzi w ich prywatność i odwrotnie. Po latach spędzonych na kontraktach z aktorem w telewizji fascynuje mnie praca w teatrze. Jest to ćwiczenie umysłu, którego przez nadmierną szybkość realizacji czy powierzchowność oczekiwań gdzie indziej nie ma. Dla mnie jest kompletnie nieistotne, czy chodzi o aktora z małego miasteczka, czy z Teatru Narodowego. Uważam, że wszędzie ten zawód jest ważny, jeśli jest uprawiany z duszą..."
("Krzysztof Materna pracuje w Teatrze Śląskim" Aleksandra Czapla, Gazeta Wyborcza)

Gąska to nie ptak.

Tu odrzucam wszystkie tanie żarty i skojarzenia, że być może to aluzja polityczna. Nie bawią mnie i nie interesują takie aluzje. "Gąska" to komedia, która mnie nie bawi, mimo że momentami jest zabawna. Wspólnie ze wspaniałymi aktorami grającymi w tym spektaklu zastanawiamy się i prowokujemy naszą publiczność do refleksji na zawodem aktora. Sam, jako nieudany aktor, podziwiam ludzi, którzy zdecydowali się na pracę w tym zawodzie, przedkładając misję nad własne życie, za co i ja i publiczność powinna im być wdzięczna i jest. Ta sztuka to również wyzwanie i dla mnie i przede wszystkim dla aktorów. To okazja do autorefleksji; pokazania poczucia humoru na własny temat, co jest najwyższym stopniem wtajemniczenia w świecie komedii i w życiu

Mimo, że wszystko co autor napisał jest fikcją, myśląca publiczność, na którą liczymy wszystko może dowolnie zinterpretować, bo podobnie jak my, ma wyobraźnię, jest wrażliwa i ma dystans do otaczającej nas rzeczywistości. Czy taka historia, którą opowiadamy mogłaby przydarzyć się w Katowicach? Od razu odpowiadam - chyba nie, bo Gąska występuje gościnnie, wygrała konkurs gąsek, przyjechała z Krakowa a urodziła się jeszcze w innym mieście, ale gdyby została, to kto wie?

Krzysztof Materna

W roli tytułowej występujw Katarzyna Maciąg z PWST w Krakowie.

W tekście wykorzystano materiały zamieszczone na stronie www.teatry.art.pl